Wpisy oznaczone tagiem uzależnienie

Stresory

Stresory Często zastanawiamy się nad tym, co tak naprawdę wywołuje nas stres. Stresory, czyli czynniki, które go powodują w dużej mierze zależą jednak od człowieka. Jest jednak kilka sztandarowych sytuacji, które każdemu z nas mogą nieźle nadszarpnąć nerwy. Wśród nich możemy wyróżnić głównie sytuację, które zmuszają nas do wystąpienia przed dużą publicznością. Aktorzy czy piosenkarze nazywają stres, towarzyszący im przed wyjściem na scenę tremą. Owo zjawisko z pewnością mogą zaobserwować osoby, które często angażują się w szkolne apele czy przestawienia. Mogłoby wydawać się, iż za którymś razem trema się nie pojawi, jednak tak naprawdę ona nigdy nie znika, tak jak i nie znika szansa, że skompromitujemy się za którymś razem. Stres mogą wywoływać w nas również sytuację, które towarzyszą nam każdego dnia. Mowa tu przede wszystkim o uczniach, którzy niemal dzień w dzień narażeni są na kartkówki czy odpytywania. Również w pracy, gdy gonią nas terminy nie brakuje sytuacji stresowych. Stresorem może być chociażby niezbyt pomyślnie układająca się relacja z szefostwem. Pierwszym krokiem do zwalczania stresu jest uświadomienie sobie, co tak naprawdę wywołuje u nas reakcję stresową. Często bowiem nie do końca rozumiemy, dlaczego robi nam się słabo czy boli nas brzuch. Wiele uczniów, zwłaszcza tych, którym w gruncie rzeczy nie zależy na dobrych stopniach, nie rozumie dlaczego przed daną lekcją nie czują się komfortowo. Może to jednak wynikać nie z chęci uzyskania jak najlepszej oceny, a z faktu, iż boją się kompromitacji przy odpowiedzi czy zgryźliwych komentarzy nauczyciela. Nie dziwi zatem, iż wielu uczniów nie próbuje nawet odpowiadać, choć innym może wydawać się to niedorzeczne. Najbardziej oczywistym sposobem na walkę ze stresem może wydawać się zlikwidowanie czynnika stresowego. O ile jednak możemy nie iść do szkoły, o tyle już nie wchodzi w rachubę wzięcia dnia wolnego, tylko dlatego, że nie wyrobiliśmy się ze zleceniem dla szefa. Niezbyt dobrym pomysłem byłoby również ogłoszenie tuż przed przedstawieniem, iż nie wyjdzie się na scenę. Powinniśmy zatem wziąć ze sobą talizman czy wypić miętową herbatę, bo wmawiając sobie, iż to pomaga najwięcej zyskamy.

Zakupy jak choroba

Zakupy jak choroba Różne są choroby i różne są nałogi. Ostatnio można zaobserwować uzależnienie od gier komputerowych, uzależnienie od Internetu, od seksu, od jedzenia, od gier hazardowych. Wśród najnowszych nałogów można wymienić też zakupoholizm, który został już zdefiniowany przez licznych lekarzy psychologów i patologów zajmujących się uzależnieniami. Zakupoholizm jest niepowstrzymanym pragnieniem robienia zakupów w dużych centrach handlowych, pragnieniem, które w ekstremalnych warunkach może okazać się dla człowieka i jego życia zgubne. Zakupoholizm to choroba nowego wieku, zakupoholicy są uzależnieni od robienia zakupów wszelkiego rodzaju. Zakupy to dla wielu ludzi wielka radość i przyjemność. Nie jest prawdą, że tylko kobiety lubią robić zakupy w sklepach odzieżowych, mit ten został stworzony przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zakupy robią z przyjemnością dzieci i dorośli, kobiety i mężczyźni, młodzi i starzy. W robieniu zakupów w zasadzie nie ma nic groźnego, jednakże problem zaczyna się w momencie, gdy tracimy kontrolę nad wydatkami i kupowanymi rzeczami. Jeśli robimy zakupy, by poprawić sobie humor to jeszcze nie znak, że jesteśmy zakupoholikami. Jednakże, jeśli każde, nawet najmniejsze zmartwienie zmusza nas do pójścia do sklepu i nabrania stosów produktów, niekoniecznie nam potrzebnych, może to być sygnał zakupowego uzależnienia.

Szaleństwo kupowania

Szaleństwo kupowania Zakupoholizm to uzależnienie od notorycznego robienia zakupów. Zakupoholik, by odreagować stres związany z pracą, prowadzeniem domu, opieką nad dziećmi, wybiera się do najbliższego centrum handlowego i robi zakupy za nieraz wielkie sumy. Zakupy te są rozmaite, często zakupoholik wrzuca do koszyka co popadnie, kupowanie, wybieranie towaru sprawia mu przyjemność, przynajmniej pozorną przyjemność, ponieważ każde uzależnienia to przede wszystkim gra pozorów. Zakupoholizm może się okazać chorobą nowego wieku groźną jak każde inne uzależnienie. Alkoholik potrzebuje alkoholu, seksoholik notorycznie myśli o współżyciu seksualnym, uzależniony od hazardu nie przegapi żadnej gonitwy koni, zakupoholicy zaś nie przegapią żadnej promocji czy przeceny. Wśród chorób nowego wieku znalazł się zakupoholizm. Uzależnienie od robienia zakupów to dla jednych wdzięczny obiekt żartów, dla innych zaś może stanowić poważny problem życiowy. Zakupoholicy muszą robić zakupy, aby odreagować stres, aby poprawić sobie samopoczucie. Nie jest to zatem śmieszne, kiedy ktoś nie panuje nad swoimi emocjami. Zakupoholizm to uzależnienie jak każde inne i należy je leczyć. Kleptoman musi przywłaszczyć sobie choćby najdrobniejszą rzecz z domu przyjaciela, uzależniony od gier komputerowych myśli tylko i wyłącznie o przejściu do kolejnego etapu w wirtualnej grze, zakupoholik natomiast nie może normalnie funkcjonować bez codziennych zakupów.

Zakupoholizm i pieniądze

Zakupoholizm i pieniądze Zakupoholizm to uzależnienie od ciągłego robienia zakupów w sklepach, galeriach, centrach handlowych, hipermarketach. Jest to choroba, ponieważ niekontrolowane robienie zakupów to sprawa ludzkiej psychiki, która zakupoholikowi podpowiada, że zakupy są idealnym antidotum na wszystkie problemu. Jedni w sytuacjach stresowych palą papierosy, inni uprawiają seks, jeszcze inni jedzą ogromne ilości słodyczy. Zakupoholicy natomiast udają się do najbliższego sklepu i wrzucają po kolei produkty do koszyka. W ten sposób można zrujnować domowy budżet, niekontrolowane zakupy mogą doprowadzić do rozpadu rodziny i finansowej ruiny.