Wpisy z Listopad 2012

Historia tytoniu

Historia tytoniu Tytoń był na początku nazywany nikotyną od nazwiska Jeana Nicot, osoby która jako jedna z pierwszych zajęła się uprawą tytoniu i jego popularyzacją przez wprowadzenie jej na dwór królewski w Paryżu. Nazwa ta jednak nie przyjęła się i za nikotynę uważa się jedynie samą roślinę. Uważa się, że jako pierwsi uprawą tytoniu zajmowali się Chińczycy, nie ma na to niestety żadnych dowodów, dlatego może za swoistego rodzaju „odkrywce” tytoniu uznaje się Krzysztofa Kolumba który docierając do Ameryki w roku 1492 został poczęstowany przez tamtejszych Indian suszonymi liśćmi tytoniu zawiniętymi w duże palmowe bądź kukurydziane liście. Jednak od tego wydarzenia do palenia tytoniu w najbardziej powszechny sposób znany nam ówcześnie minęła długa droga. Na początku tytoń palony był w fajkach, dopiero po kilku latach modne stało się palenie go w papierosach i cygarach. Pierwsze papierosy jednak nie do końca przypominały te, które można kupić w kioskach, pierwotnie tytoń zawijano w kukurydziane łuski lub nabijano do wydrążonych lasek z trzciny. Papieros pod tą postacią funkcjonował aż do XVIII wieku gdy to założono pierwszą prawdziwą fabrykę papierosów na Kubie.

Błogosławieństwo czy przekleństwo?

Błogosławieństwo czy przekleństwo? Chociaż o tym, jak będziemy reagować na stres nie do końca możemy zdecydować sami, w gruncie rzeczy jest wiele osób, które mówią, iż potrafią zapanować nas swoim stresem. Może wydawać nam się, iż jest to absurd, lecz z pewnością w tym stwierdzeniu jest trochę prawdy. Są bowiem ludzie, którzy ze stresem żyją w zgodzie. Prawdą jest bowiem, iż może okazać się on czynnikiem motywującym do działania. To on sprawia, że nękani obawami zabieramy się za naukę przed sesją egzaminacyjną. Tym, dobrze przygotowanym może on również pomóc w czasie egzaminu. Niejedna osoba twierdzi bowiem, iż stres sprawia, że jej umysł lepiej i łatwiej przeprowadza wszelkie procesy myślowe. Nie mniej jednak ta sama sytuacja może nawet największych kujonów wyprowadzić z równowagi do tego stopnia, iż napiszą klasówkę czy egzamin gorzej od osób przeciętnie bądź wcale nieprzygotowanych. Nie znaczy to oczywiście, że nie warto się uczyć. Wiele osób twierdzi jednak, iż im lepiej umiemy i im bardziej zależy nam na dobrym wyniku tym bardziej się denerwujemy. Najogólniej rzecz ujmując, możemy przyjąć, iż nasze reakcje na stres objawiają się dwojako. Oczywiście bardziej zauważalne są zmiany zewnętrzne, które możemy zaobserwować w naszym ciele. To przede wszystkim bardzo szybko zauważalne nieco szybsze niż zwykle bicie serca, które często nieodzownie łączy się z poceniem się. Wzmożone wydzielanie potu możemy zaobserwować głównie na naszych dłoniach, w których zaczynają ślizgać się długopisy na egzaminach. Nierzadko na kartce pojawiają się również widoczne, mokre ślady palców. O wiele bardziej kłopotliwe mogą okazać się zawroty głowy czy problemy z trawieniem. Pewnie niejedna osoba cierpiała na rozwolnienie przed jakimś ważnym dla niego wydarzeniem. Objawy stresu widoczne są również w czasie matur. Nauczyciele często opowiadają przecież o przykładach omdleń czy nagłego, histerycznego płaczu. Stres może również nękać naszą psychikę. Wówczas mogą pojawić się kłopoty z zasypianiem czy nadmierne rozdrażnienie, objawiające się agresją nawet wobec życzliwych nam najbliższych.

Mycie twarzy z trądzikiem

Mycie twarzy z trądzikiem Kilkakrotne mycie twarzy w ciągu dnia może wywołać u nas ruchu obronne, co spowoduje jeszcze większe wydzielanie łoju. Twarz należy myć nie więcej niż 3 razy dziennie, a wszelki nadmiar substancji łojowej należy w ciągu dnia usuwać za pomocą przeznaczonych do tego bibułek matujących, które dostępne są w każdym sklepie kosmetycznym oraz aptekach. Takie bibułki najlepiej nosić przy sobie, jeśli często i długo przebywamy poza domem, w miejscach, gdzie twarz narażona jest na działanie szkodliwych substancji. Ważny jest również sposób mycia twarzy. Skórę najpierw zwilżamy ciepła wodą, a następnie opuszkami palców nanosimy żel i delikatnie masujemy twarz od dołu ku górze. Twarz spłukujemy letnią wodę, gdyż tylko w ten sposób unikniemy wszelkich podrażnień. Osoby, które po myciu odczuwają pieczenie powinny myć twarz wodą przegotowaną lub mineralną. Po myciu dodatkowo oczyszczamy jeszcze twarz odpowiednim bezalkoholowym tonikiem przeznaczonym tylko i wyłącznie do cery trądzikowej. Mężczyźni mający trądzik nie powinni stosować żadnych wód kolońskich po goleniu, ale tylko bezalkoholowe balsamy przeznaczone do cery wrażliwej.